Ostatnie Wpisy

LUT

05

linkologia.pl spis.pl
 
Dzień dobry
W dzisiejszym artykule nie będzie moim zamiarem straszenie Państwa. Lecz opisanie jak proste rozwiązanie techniczne, jakim jest detektor gazu czadu, może zapobiec tragedii.
Analizując statystyki straży pożarnej możemy się przekonać, że kwestia czadu w lokach, zwłaszcza w sezonie grzewczym jest bardzo poważny. Informacje mówią o ofiarach śmiertelnych czadu rzędu 500 osób rocznie. Z cichym zabójcą, jakim jest tlenek węgla można walczyć na kilka sposobów. O przezorności i daleko posuniętej ostrożności nie trzeba pisać, problem w tym, że czasem to nie wystarczy. Jeżeli czad pojawi się w domu i będzie dochodził do krytycznych wartości to pomóc może tylko detektor czadu.
Zanim przejdę do omówienia czujników gazu i czadu trochę teorii. 
Tlenek węgla jest gazem bezbarwnym i bezzapachowym, zatem trudny do wykrycia przez nas. Zgodnie z wieloma badaniami naukowymi szkodliwe działanie czadu jest głównie zależna od:
Stężenia tlenku w wdychanum powietrzu.
Czasu przebywania i aktywności ruchowej w tym środowisku.
Od osobistych cech fizjologicznych osoby narażonej.
Tlenek węgla jest absorbowany do krwi z wdychanego powietrza. Powoduje tworzenie się w krwi tzw. karboksyhemoglobiny, która redukuje zdolność krwinek do transportu tlenu. To z kolei sprawia niedotlenienie narządów, tkanek i mózgu. Powoduje to w zależności od stężenia karboksyhemoglobiny w krwi objawy:
Uczucie ucisku i lekkiego bólu głowy, rozszerzenie naczyń krwionośnych (10-20%).
Ból głowy i tętnienie w skroniach (20-30%).
Silny ból głowy, osłabienie, oszołomienie, wrażenie ciemności, nudności, wymioty, zapaść (30-50%)
Zaburzenia pracy serca, przyspieszenie tętna i oddychania, śpiączka przerywana drgawkami (50-60%)
Dalej nie będę pisał, w każdym razie przy stężeniu powyżej 60% może dojść już do nieodwracalnych upośledzeń narządów i śmierci.
Dla zobrazowania w praktyce stosuje się obrazowe przykłady stężeń i reakcji organizmu. W czujniku czadu CD-50B8 można przeczytać: wdychanie tlenku węgla o stężeniu 200 ppm w ciągu 2-3 godzin powoduje lekki ból głowy, zmęczenie, nudności. Stężenie 12800 ppm w czasie 1-3 minuty powoduje błyskawiczną śmierć.
Uf trochę mi ciśnienie podskoczyło.
Czujniki czadu monitorują obecność w powietrzu tlenku węgla. Pracuje on w oparciu o technologię półprzewodnikową, tzn. znajdujący się w urządzeniu detektor reaguje na zawarty w powietrzu czad i uruchamia alarm.
Nawet niewielkie stężenie CO około kilku setnych procent 0,006% utrzymujące się przez dłuższy czas spowoduje uruchomienie alarmu dźwiękowego i zapalenie diody sygnalizacyjnej.
Wykrywacz czadu np.: CD-60A4 z LCD warto zamontować w łazienkach, kuchniach, korytarzach sąsiadujących z potencjalnymi źródłami zagrożenia. Należą do nich: gazowe podgrzewacze wody z otwartą komorą spalania, kominki opalane drewnem i gazem, przenośne grzejniki gazowe i piecyki opalane paliwami ciekłymi, piece kaflowe, i oczywiście kotłownie miałowe, lub opalane peletem.
Tlenek węgla czyli popularnie zwany czadem jest gazem o niższej gęstości od powietrza, lecz powstaje prawie zawsze, jako mieszanina z ciężkim dwutlenkiem węgla, przez co utrzymuje się na niewielkiej wysokości ponad podłogą. Z tego powodu detektory montuje się zawsze na wysokości ok. 50 cm nad podłogą. Chyba, że stosujemy czujnik gazu i czadu np. CGD 31A2| to wtedy na wysokości 150cm.
Decydując się na czujnik czadu zwróć trzeba uwagę na to, czy posiada certyfikat potwierdzający przeprowadzenie testów. Czy jest zasilany na baterię czy z sieci. Oba wyjścia mają zalety i wady. Urządzenia bateryjne sprawdzą się w sytuacji zaniku napięcia, lecz potrzebują stałej kontroli baterii. I tu uwaga jak większość urządzeń elektronicznych mogą źle pracować przy słabych bateriach (chyba, że mają automatyczny system informowania o stanie baterii). Natomiast zasilane sieciowo przestaną działać, jeżeli braknie prądu, to oczywiste. Biorąc pod uwagę wady i zalety obu czujników nigdy nie dają nam 100% pewności wykrycia czadu a jedynie w dużej mierze podniosą możliwość jego wykrycia. Warto, więc co jakiś czas testować urządzenie i dokonywać okresowych przeglądów.
Czad najczęściej zabija w mieszkaniach, w których nie ma właściwej wentylacji, przewody wentylacyjne są niedrożne lub zaklejone, aby było cieplej!!!, kominy zatkane, a plastikowe szczelne okna nie zapewniają odpowiedniej cyrkulacji powietrza. Kwestię tych okien i super szczelnych domów opisywałem w artykule wentylacja między pokojami.
Następne zagrożenie stanowią gazy wybuchowe lub ich mieszaniny: metan, propan i butan. Gaz ziemny jest lżejszy od powietrza i gromadzi się w wyższych częściach pomieszczeń. Natomiast propan i butan jest cięższy, przez co gromadzi się w dolnych partiach pomieszczeń. Gazy te połączone z powietrzem tworzą wybuchową mieszaninę. 
Detektor gazu wyposażony jest w zaawansowany technologicznie czujnik półprzewodnikowy i elektroniczny układ sterujący, który monitoruje obecność gazu w powietrzu. Jeśli instalacja bądź urządzenia są nieszczelne i dochodzi do wycieku, instrument przy 10-procentowym stężeniu gazu LEL (dolna granica wybuchalności) włącza alarm.  Przykładowe wartości dolnych granic wybuchowości gazów LEL Metan 5%, Propan 2,10%, Butan 1,80%. 
Detektory gazu montuje się w kuchniach i łazienkach wyposażonych w kuchenki lub gazowe podgrzewacze wody. Warto również montować czujniki w domowych kotłowniach opalanych gazem oraz garażach, w których znajdują się pojazdy zasilane LPG lub CNG. Czujnik montuje się na ścianie, na wysokości ok. 150 cm nad podłogą.
Przy zakupie czujników warto wpierw zapoznać się z instrukcją obsługi i poczytać o zasadach działania i sposobach instalacji.
kordelas75   tagi:

LUT

05

linkologia.pl spis.pl
 
Dzień dobry
Dzisiejszy post będzie dotyczył agregatów prądotwórczych i podstawowej informacji, jaka będzie nam potrzebna w ciągu zakupu takiego urządzenia. 
Nie będę opisywał, z czego składa się agregat i wymieniał technicznych parametrów i rozwiązań stosowanych w agregatach. Są to informacje zbędne dla potencjalnego nabywcy.
Z doświadczenia wiem, że najważniejsza sprawą to solidna marka, jeżeli pojawi się nazwa: Endress, Kippor, Honda, Vanguard,  Mitsubishi, Hatz, Pezal,  to możemy być pewni, że producent zastosował wysokiej klasy silniki i prądnice w takim agregacie. Dodatkowo mamy pełne przekonanie, że obsługa serwisowa, gwarancyjna i co najważniejsze pogwarancyjna będzie stała na wysokim poziomie.  Odradzam zakup agregatów słabej jakości ( tanich do granic rozsądku) i nieznanych marek, bo może się okazać, że po 1-2 krotnym użyciu przeleżą czas gwarancyjny i zgodnie z prawem Murphiego zepsują się tydzień po gwarancji, naprawa może być wtedy nieopłacalna lub nierealna.
Mając pewność, co, do jakości, kolejnym etapem będzie określenie, jakie odbiorniki będzie zasilać nasz agregat prądotwórczy. I tu aby się za bardzo nie rozpisywać pogrupuję odbiorniki na :
-niewymagające „dobrego prądu” czyli pilarki, szlifierki, pompy, żarówki, silniki bez sterowników elektronicznych.
-wymagające „dobrego prądu”, a więc komputery, lodówki, piece ze sterownikami elektronicznymi, oświetlenie z starterami elektronicznymi, generalnie wszystkie te, które są zintegrowane z różnego rodzaju elektroniką.
W przypadku pierwszej grupy wystarczy nam normalny tańszy agregat prądotwórczy pozbawiony systemów automatycznej stabilizacji napięcia tzw. AVR.  Takie agregaty mają zastosowanie głównie na budowach gdzie ze względu na częste przeciążenia systemy AVR mogą ulec przepaleniu i nie są wskazane, dotyczy silnikow trójfazowych. Do tej grupy zaliczamy agregat trójfazowy PGG5000C3, PGG12D3 - Info ze strony http://poziomicaspawarka.pl/poradnik-technika
Druga grupa dotyczy agregatów jedno lub trójfazowe standardowo zaopatrzone w system automatycznej stabilizacji prądu AVR np.: agregat prądotwórczy PGG6500E, KDE6500C, KGE12E. Oraz agregaty inwertorowe , wytwarzające prąd najwyższej jakości, z racji tego możliwe jest podłączanie nawet najbardziej czułych na zmiany napięcia urządzeń, zaliczamy do nich agregat IG6000, IG2000, IG2000P.
Następną ważną kwestią jest planowy pobór mocy. Z praktyki wynika, że zapotrzebowanie na energię jest zawsze większe niż podaje na tabliczce znamionowej producent.  Toteż wybieramy agregat, który ma minimum 20 procent więcej mocy niż będziemy potrzebować dla odbiorników rezystancyjnych i liniowych( czyli sprzęt komputerowy, AGD i TV, oświetlenie, grzałki elektryczne, falowniki zasilacze UPS). I agregat  o mocy 2-3 krotnie większej dla odbiorników indukcyjnych ( silniki elektryczne, wiertarki stołowe, prasy, frezarki)  szczególnie w przypadku odbiorników trójfazowych. W przypadku niektórych urządzeń z silnikami używa się tzw. łagodne starty, które znacznie obniżają pobór prądu przy rozruchu.
Tu się trochę zatrzymam i opisze nieco więcej o agregatach 3-fazowych. Można z nich pobierać prąd jednofazowy, ale nie więcej niż 60% mocy nominalnej agregatu. W przypadku silników połączonych w gwiazdę zapotrzebowanie będzie 3 razy większe niż na tabliczce znamionowej. W przypadku silników połączonych w trójkąt zapotrzebowanie będzie 9 razy większe niż na tabliczce ( dlatego stosuje się włączniki gwiazda trójkąt} chyba, że silnik będzie miał miękki start to wtedy 3 razy większe. W przypadku silników z falownikami pobór będzie 50% większy. Elektronarzędzia z małymi silnikami (silniki komutatorowe) potrzebują 20 % więcej mocy.
Inną grupą agregatów są te przystosowane do zasilania spawarek, w takim przypadku odradzamy zakup bez wnikliwej uprzedniej konsultacji. Lub wybór agregatu zintegrowanego ze spawarką.
Kolejna sprawa to spalanie, warto sobie zobaczyć w instrukcji, jaka jest to wartość dla przykładu podam: 
Agregat prądotwórczy IG2000 moc maksymalna 2000W zużywa 1,75 litra benzyny na 1 godzinę.
Agregat prądotwórczy IG2600 moc maksymalna 2600W zużywa 1,63 litra benzyny na 1 godzinę.
Agregat prądotwórczy KDE3500 moc max. 3200W zużywa 1,39 litra ON na godzinę
Agregat prądotwórczy KDE16EA moc max. 13000W zużywa 4,89 litra ON na godzinę.
kordelas75   tagi:

LUT

05

linkologia.pl spis.pl
 
Witam
Z masek przeciwpyłowych i przeciwgazowych wielokrotnego użytku (MWU)korzystamy tam gdzie ważna jest szczelność kompletu i planowane jest duże natężenie pracy.
 Jak wiadomo, maski jednorazowe mają poważne przecieki boczne wynikające z niekompletnego dopasowania się sztywnych brzegów do części twarzowej. Takie nieszczelność może wynosić do kilku do kilkunastu procent. W solidnych maskach silikonowych lub neoprenowych taka nieszczelność zredukowana jest > 2%. Kolejną sprawą jest ekonomia. Jeżeli planujemy szlifować 2 deski to nieekonomiczny będzie zakup maski wielokrotnego użytku przewyższające kilku krotnie wartość tych desek. W takim przypadku trzeba dalej powiedzieć o NDS Najwyższym Dopuszczalnym Stężeniu pyłu, który w czasie polerowania takiej deski nie jest przekraczany.
Odmiennie będziemy przystępowali do pracy ciągłej lub pracy okresowej, gdzie NDS jest duże i ochrona górnych dróg oddechowych jest konieczna.
Dokonując wyboru MWU wypada pamiętać o kilku kryteriach, o których bardziej się rozpisałem w poście - http://sklepdremel.pl/index.php/bhp-ochrona-ciala-porady
1) Filtr lub filtropochłaniacz musi być efektywny i chłonny, i na tyle mały, aby nie zastawiał pola widzenia, i aby nie był za ciężki.
2) Maska powinna precyzyjnie przylegać do twarzy i być małych rozmiarów.
3) Zawory wdechowe i wydechowe powinny mieć dużą przepustowość otwarcia.
4) Maski powinny być wielozadaniowe, tzn. dawać możliwość konfiguracji, jako maski przeciwpyłowe, chronić przed gazami, areozolami i parami substancji szkodliwych.
Można wtedy używać je do różnych prac: lakierowanie natryskowe, polerowanie, prace remontowe, opryski środkami ochrony roślin, pracy w odlewniach, czyszczenie z użyciem rozpuszczalników.
Te kryteria spełniają maski przeciwgazowe wielokrotnego użytku Secura. Bazuje się tu na jedynej konstrukcji wykonanej z silikonu lub neoprenu. Żeby sie za bardzo nie rozpisywać, napiszę to z doświadczenia: polecamy używanie masek silikonowych. Pisze to wcale nie dla tego, że są one droższe. guma neoprenowa ma jedną wadę: ma słabą wytrzymałość chemiczną. Stosowany przez dłuższy okres ( kilka miesięcy ) traci swoje cechy i zaczyna się rozlatywać. Zdarzyło mi się kilkukrotnie, że po kilku godzinach pracy na starej masce neoprenowej miałem na twarzy poprzyklejane skrawki neoprenu. Podkreślę jednak, że pracowałem w miejscu gdzie stosowałem kwasy, rozpuszczalniki i różne stężenia dymu.
Istotnym wyznacznikiem wyboru lub kupna maski jest również:
Jego budowa, szybka wymiana wkładów filtracyjnych, ściąganie i zakładanie nie powinno nastręczać problemów, 
Maska powinna dawać możliwość szybką i bezproblemową regulację pasków naciągowych.
Możliwość kupna części zapasowych takich jak: płatki wdechowe i wydechowe, taśmy elastyczne, filtr, filtropochłaniacz, pierścień dociskowy i zewnętrzne osłonki filtracyjne..
Maska powinna mieć uniwersalny wymiar mocowania filtropochłaniaczy, żeby nie było problemów przy zakupie z dopasowaniem i montażem.
kordelas75   tagi:

PAŹ

10

linkologia.pl spis.pl
 
Porady domowe, Technika i technologie, Zdowie i nasza kuchnia
 
Włókniny ścierne są trójwymiarowym wyrobem ściernym. Szkielet włókniny wykonany jest z niesplecionych ze sobą włókien syntetycznych odpornych na działanie wody i płynów stosowanych podczas obróbki. Włókna te są nadzwyczaj wytrzymałe, nie łamią się nie odkształcają i mają tzw. efekt pamięci, czyli po zgięciu cofają do swojego wcześniejszego kształtu.
Do włókien przyklejone są, za pomocą spoiwa z żywic syntetycznych, sortowane ziarna ścierne. Cząstki ziaren są rozmieszczone równomiernie do o koła włókien w całym przekroju gotowego produktu. Powstaje trójwymiarowa, sprężysta konstrukcja dająca bardzo dobre efekty w trakcie obróbki. 
Wielkość ziaren w odróżnieniu od papierów ściernych podawana jest w szerszym przedziale. W większości materiałów ściernych wymiar ziarna określana jest umownie i ujednoliconą normą międzynarodową FEPA  i oznaczana literą "P" przed numerem granulacji. Wypełnieniee przez ziarno zasady FEPA oznacza, że jego wielkość dla danej granulacji nie jest większa niż ustalona w normie. W praktyce oznacza, że szlifując granulacją "P80" uzyskujemy stały i jednakowy poziom zarysowań szlifowanej powierzchni.
W przypadku włóknin gradację nazywa się następująco:
 
Coarse, grube ziarno- granulacja P80 - P120
Medium średnie ziarno- granulacja P120 do P180
Fine wykańczające- granulacja P180 - P240
Very Fine bardzo drobne- granulacja P240 do P320
Ultra Fine polerowanie- granulacja P400 - P600
Super fine polerowanie wykańczające - granulacja P600 do P1000
 
 
Użyte ziarna ścierne to przede wszystkim elektrokorund szlachetny, węglik krzemu i czasami cyrkon. 
 
Zalety włóknin. Przestrzenne rozłożenie włókien, równomierne ułożenie ziaren na włóknach, zimna obróbka ścierna ( nie nagrzewa materiałów obrabianych).
Znaczne odległości między włóknami przejmują zabrudzenia i urobek z obrabianej powierzchni (przedmiot jest obrabiany przez czystą włókninę)
Wodoodporność włóknin, można je myć detergentami, przez co można je stosować na powierzchnie zabrudzone, zatłuszczonych, pokrytych olejami i smarami.
Elastyczność włókien skutkuje tum że łatwo dopasowują sie do niereguralnych kształtów.
 
Włókninę ścierną można stosować do pracy ręcznej i mechanicznej( pasy bezkońcowe, lamelki, ściernice trzpieniowe). Nadaje się do obróbki ściernej: powierzchni stalowych, stali nierdzewnych, metali kolorowych, takich jak aluminium, brąz, miedź, chrom, jak również dopowierzchni mineralnych.
Ponieważ włóknina ścierna jest wodoodporna może być stosowana w kuchni jako zastępstwo dla czyścików oraz metalowych gąbek. Wytrzymałe włókna oraz materiał ścierny sprawdzają się przy czyszczeniu kuchenki i grille, usuwają spalone  resztki żywności z garnków i brytwanek.
kordelas75   tagi:

PAŹ

10

linkologia.pl spis.pl
 
Narzędzia w warsztacie, Porady domowe
Dzień dobry
Charakterystyka oznaczeń klasy zabezpieczenia kas i sejfów.
W poniższym artykule postaram się wyjaśnić co one oznaczają. Albo czego nie oznaczają, chodź dla potencjalnych właścicieli były by one nad wyraz istotne.
 
Sejfy to inaczej stalowe skrzynie, szafy służące do składowania wartościowych rzeczy i zabezpieczające przed ogniem i włamaniem.
Przeglądając ofertę kaset, sejfów i szaf na broń, spotkamy się z symbolami oznaczającymi klasę zabezpieczenia. Certyfikację urządzeń w Polsce przeprowadza Instytut Mechaniki Precyzyjnej w Warszawie.
I tak zgodnie z normą PN EN 14450 obowiązuje dwustopniowa klasyfikacja bezpieczeństwa. W zależności od wytrzymałości na włamanie przyznaje się im klasę S1 lub S2. Kasetki klas S1 i S2 są odpowiednie do przechowywania min. biżuterii, broni palnej, gotówki, czy ważnych dokumentów. W tych typach występują z reguły lekkie sejfy meblowe i gabinetowe, czy też szafy na dokumenty niejawne oraz pojemniki i kasety . Klasy S1 i S2 otwierają wielopoziomową skalę bezpieczeństwa urządzeń zabezpieczenia mienia. 
 
Wyższe poziomy zabezpieczeń reguluje następna norma PN EN 1143-1, która klasyfikuje sejfy i inne urządzenia wedle 14-stopniowej skali, pod względem wytrzymałości na włamanie. Poziom bezpieczeństwa, jaki prezentuje dany sejf, warunkują wyniki specjalnych testów. Realizuje się je przy użyciu całej gamy narzędzi, rezultat zaś otrzymuje się biorąc pod uwagę dwa parametry - czas trwania włamania oraz rodzaj i liczbę użytych narzędzi.
 
Podział na klasy bezpieczeństwa urządzeń zabezpieczenia mienia określają polskie i europejskie normy. To one definiują warunki, zasady i wymagania, jakim powinny odpowiadać urządzenia. Często są kuriozalne i czytając je może nas ogarnąć fala śmiechu. Oto jeden przykład:
 
a) Jednym z kryteriów wyznaczającym normy dla bezpiecznych pojemników ( spełniających wymagania co najmniej klasy S1 według normy PN-EN 14450 ) jest wytrzymałość urządzenia na ataki narzędziami w punktach SU / TP. Brzmi profesjonalnie? Oto przykłady narzędzi do włamania i ich punktacja:
 
Nie ma tam informacji o grubościach ścianek ani sposobie kotwienia. 
 
b) Szafa na dokumenty niejawne lub ściśle tajne klasy 3, musi mieć między innymi: zamek odporny na manipulację przez eksperta, korzystającego z specjalistycznych narzędzi, przez okres 20 roboczogodzin. Tak tylko pytanie co to za ekspert? , który potrzebuje ponad 20 roboczogodzin żeby otworzyć zamek, i o jakie narzędzia chodzi? młotek i przecinak? Czy chodzi o ekspertów z Lock Technologies albo TOOOL?   Bo ci to w kilka minut 98% zamków otwierają.
 
Dziwne, ale wracając|wracam} do tematu.
 
Odpowiednią klasę ochrony można wybrać opierając się na nic niemówiących nam symbolach, lub na wartość depozytu. Tak, jest jeszcze jeden parametr mówiący, że jeżeli posiadasz daną wartość - kwotę to powinieneś zabezpieczyć ją kasą o określonej klasie:
 
Klasa odporności na włamanie S1 do 45 tyś, 
Klasa odporności na włamanie S2 do 90 tyś,
Klasa odporności na włamanie 0 do 228 tyś,
Klasa odporności na włamanie 1 do 456 tyś,
Klasa odporności na włamanie 2 do 684 tyś,
Klasa odporności na włamanie 3 do 1368 tyś,
Klasa odporności na włamanie 4 do 2280 tyś,
Info ze strony http://narzedziamoje.pl/
 
Wyliczenia kwot są dokonywane na podstawie wzoru jednostek obliczeniowych uwzględniających przeciętne dochody brutto. Tak na marginesie inne będą klasy w Polsce a inne w Niemczech. Czyli ten sam sejf będzie miał inną klasę w zależności kraju - dziwne? Być może ale zawsze jest to jakiś parametr i na pewno nam pomoże dokonać wyboru kasy.
 
Są również solidnego testy, głównie w wyższych klasach jak np. upadek z 9 lub 15 metrów, albo podgrzewanie sejfu przez kilkadziesiąt minut w temp. ponad 1000 stopni itd.
 
Trochę innym przykładem będzie szafa lub sejf do przechowywania broni. Tu mamy problem narzucenia z góry przez ustawę przymusu przechowywania broni w szafach. I tak urządzenie do przechowywania broni powinien posiadać minimum klasę S1. Czy słuszne czy nie, ja nie dyskutuję trzeba mieć to się kupuje im tańsze tym leprze.
 
Na koniec: kupując "urządzenie do przechowywania" wiemy jedynie, że w wyższej klasie będzie ono miało bardziej skomplikowaną konstrukcję, większą liczbę wdrożonych zabezpieczeń, będzie droższe (bo badania i materiały  kosztują) no i w rezultacie bardziej bezpieczne przechowywanie. Tak jak pisałem wcześniej najniższe klasy S1 i S2 to sejfy i kasy gabinetowe do przechowywania min. biżuterii, broni krótkiej i amunicji, gotówki, czy ważnych dokumentów..
W klasie zbezpieczenia I-VIII przed włamaniem produkowane są sejfy i kasy pancerne. W określonej normą klasyfikacji sejfy istnieją w I i II klasie wytrzymałości na włamanie, z kolei kasy pancerne - od II wzwyż. 
 
To tyle.
Wiem, że zamiast odpowiedzieć na pytanie i rozwiać wątpliwości zagmatwałem sprawę. Ale takie są normy i nic ie poradzimy.
Pozostaje nam tylko kierować się zasadą im wyższa klasa tym lepszy sejf. Jeżeli nas stać to wybieramy wyższą klasę, pozdrawiam. 
 
 
 
 
 
 
kordelas75   tagi:

PAŹ

10

linkologia.pl spis.pl
 
Dzień dobry
Dużo osób próbowało, jednym wyszło lepiej innym gorzej, albowiem to wbrew pozorom nie prosta sprawa. Na finalny sukces ma wpływ dużo czynników. Jednym jest czas, o ile robimy to dla siebie i nikt nas nie goni to warto rzetelnie się do roboty przyszykować. Mam na myśli informacje teoretyczne i sprzęt.
Co może sie przydać z materiałów i sprzętu}:
Płytki ceramiczne, jeżeli układamy je wewnątrz to broń Boże nie gresowe, bo później jak będziemy chcieli zrobić otwór na kołek rozporowy, czy rurkę to sie zdziwimy i to bardzo mocno. Do płytek przydadzą sie listwy z tworzywa, choć są one mniej modne, ale ja uważam, że moża nimi zamaskować to co nam nie wyjdzie. No i narożniki są bardziej bezpieczne, szczególnie jak mamy małe dzieci.
Klej do plytek, jest tego tyle, że zawsze coś się znajdzie na naszą kieszeń.
Fugi, tu nie warto kombinować do wnętrz zwykłe, a na zewnątrz mrozoodporne (polecam najlepszej jakości, nie ma nic gorszego niż przeciekający balkon)
Maszynka do glazury, elektryczna lub ręczna. Jeżeli ręczne to proponuję Walmera, dobra Polska Firma w niezłej cenie. Jeżeli elektryczna to może być tania Dedra lub Pansam, powinno się tylko w trakcie zakupu sprawdzić czy tarcza diamentowa nie ma bicia. Należy pamiętać, że ważniejsze niż elektryczna przecinarka do płytek jest to, jaką tarczę diamentową użyjemy.
Akcesoria do kleju, nakolanniki, sznurek traserski, krzyżyki i kliny do płytek, młotek gumowy.
Poziomica to ważna sprawa, bez niej nic nam nie wyjdzie. Miara zwijana, ołówek lub flamaster.
Jak już wszystko mamy można zabrać się do projektowania, mam na myśli sposób rozłożenia płytek. Można je rozłożyć na sucho i przemyśleć całość kompozycji, estetyka to jedno i jakość to drugie.
 - Rozpoczynamy od przygotowania podłogi i ścian. Jest to jeden z najważniejszych elementów. Inaczej będziemy postępować w przypadku nowej podłogi (nowe tynki i wylewki muszą być związane, minimum 3-4 tygodnie w temperaturze pokojowej) a inaczej w przypadku starej. Poziomicą i łatą sprawdzamy poziom, usuwamy wszelkie wystające kawałki betonu, starego kleju, farby, gipsu.  Czasem trzeba popracować przecinakiem i młotkiem, na koniec wszystko odkurzyć i tu uwaga panowie - odkurzacz przemysłowy jest bardziej efektywny niż domowy. Na równą powierzchnię nakładamy grunt, lub jeśli powierzchnia jest mocno nierówna to wylewkę samopoziomująca. Zachować czasy schnięcia!!!!
Podsumowując podłoże musi być równe i dobrze związane.
 - Następnie przystępujemy do właściwego projektowania, mam na myśli sposób rozłożenia płytek. Jeszcze raz układamy je na sucho, z uwzględnieniem szerokości fug. Na ściany ciężko jest ułożyć płytki na sucho :) trzeba posłużyć się sznurkiem traserskim  lub miarę, poziomica, łata aluminiowa i ołówek. Estetyka to jedno i jakość to drugie.
 - Przystępujemy do układania glazury. Najpierw mieszamy zaprawę klejową, mechanicznie lub ręcznie. Polecam mieszanie mechaniczne, pamiętamy najpierw woda potem sucha zaprawa, odczekać i mieszać. Porcja zaprawy dostosować do tępa układania płytek. Klej umieszczamy na  podłożu za pomocą kielni i rozprowadzamy go pacą zębatą, 8mm, 10mm, 12mm, zależnie od wielkości płytek i nierówności podłoża. Na klej kładziemy płytkę, którą dodatkowo dociskamy i obijamy na całej powierzchni gumowym młotkiem. Zabezpieczamy krzyżykiem narożniki i sprawdzamy poziomicą czy płytka jest równa. Może sie tak zdarzyć, że płytki są nierówne, wtedy trzeba odpowiednio manewrować krzyżykami dystansowymi. Jeżeli (kleju jest|zaprawy nałożymy} za dużo (płytka jest za wysoko) lub za mało (płytka jest niżej niż pozostałe), należy ją oderwać i skorygować ilość kleju. Najlepiej zeskrobać kielnią klej i nałożyć na nowo. Paca zębata rozprowadza zawsze tyle samo kleju, trzymając ją pod odpowiednim kątem można nałożyć mniej lub więcej kleju. Po nałożeniu pierwszego rzędu płytek, ostrożnie usuwamy klej z fug i mokrą gąbką czyścimy powierzchnię z kleju. Są takie kleje, które jak wyschną to nie da się ich usunąć inaczej jak tylko środkami chemicznymi na bazie kwasu. 
Ostatnie lub pierwsze płytki, w zależności od kompozycji trzeba przyciąć, pamiętając o dylatacjii odstępach od ściany. Najwięcej kłopotu przysparzają krawędzie nieregularne lub rury i puszki elektryczne. Bezbłędnie spisuje sie tutaj otwornica diamentowa - do gresu, lub otwornica do płytek. Powierzchnie nieregularne obrabiamy techniką kombinowaną: najpierw rogi wiertłem do płytek a następnie docinamy tarczą diamentową lub nacinamy rysikiem i wyłamujemy szczypcami do płytek. Na rynku pojawiły się sie specjalistyczne elektronarzędzia do cięcia linii nieregularnych, ale nie są one dedykowane dla amatorów (ze względu na cenę). Nierówne powierzchnie gładzimy osełką lub tarczą diamentową. Tekst za zgodą - http://domtechnika24.pl/
 - Po 24 godzinach, od przyklejenia ostatniej płytki przystępujemy do fugowania. Czyli wypełnieniu szczelin masą o odpowiednim kolorze. Masę do fugowania nakładamy na płytki w zasięgu ręki nie większą niż 1m kw. Rozprowadzamy gumową pacą, skośnie do fug tak długo aż masa wypełni wszystkie szczeliny. I myjemy powierzchnie płytek mokrą gąbką, nacinaną lub gładką. Po kilku godzinach można ostatecznie wymyć podłogę mopem i przystąpić do wykańczania, listami przypodłogowymi lub narożnikami. 
Powodzenia  
kordelas75   tagi:

KWI

03

linkologia.pl spis.pl
 
Dzień dobry
Dziś przedstawiam elementy i akcesoria do bram przesuwnych: wózki do bram w różnych konfiguracjach i wymiarach, rolki prowadzące i najazdowe, gniazda najazdowe,  mocowania profili, listwy zębate, zamki hakowe z puszkami do montażu, zaślepki do profili. Niektóre z nich postaram się nieco opisać.
Wózki do bram wytwarzane są do różnych rodzajów profili. Przy zakupie trzeba o tym pamiętać. Profile są produkowane;  50x50mm, 60x60mm, 70x70mm, oraz profil do bram 80x80mm czy profil do bram 100x90.
Wózki wykonane są z dobrej jakości łożysk i odpowiedniej gatunkowej stali. Dzięki temu mamy gwarancję ich wieloletniego i bezawaryjnego funkcjonowania. Dostępne wózki bramowe są ocynkowane, a dzięki temu zabezpieczone przed korozją. Wózki do bram występują w wersjach 2 rolkowych, 3 rolkowych, 5, 8 lub 10 rolkowych, wszystkie osadone na łożyskach.
 
Użyte rolki wytwarzane są z tworzywa lub stali.
 
Dodam tylko, że rolki występują również osobno. W wersji walcowej lub z wcięciami pod linę, rurkę lub na szynę. Dzięki temu nadają się do wykorzystania w budowie elementów podwieszanych, bram oraz drzwi podwieszanych z wykorzystaniem szyny lub liny. Rolka plastikowa pozioma w wózku sprawuje rolę rolki prowadzącej, natomiast rolki pionowe to rolki nośne. Rolka plastikowa posiada ścieralność większą o 30% niż rolka metalowa. Dodać trzeba, że dokładne wykonanie poszczególnych detali i ich precyzyjny montaż wpływa na cichą pracę wózka w szynie nośnej bramy, oraz gwarancję że nie będzie się odchylać od jej osi.
Podstawa wózka jezdnego posiada 4 otwory podłużne, które umożliwiają korekcję położenia. Montaż wózka odbywa się poprzez trwałe przymocowanie - spawanie wózka do konstrukcji metalowej bądź za pomocą śrub. Jest to uwarunkowane rodzajem wózka. Występuje kilka ich rodzaji: stałe, z regulacja wysokości, wahliwy, wahliwy regulowany oraz z płaskownikiem. 
Kolejnym artykułem są zatyczki do profili. wytwarzane są z wysokiej jakości tworzywa. 
 Zatyczki występują jako:
Zatyczki do profili okrągłych.
Zatyczki do profili kwadratowych.
Zatyczki do profili prostokątnych.
Bramy, profile bramowe, jak i inne elementy wykorzystywane w budownictwie ( ogrodzenia, konstrukcje nośne), narażone są na działanie korozji. Zatyczki doskonale zapobiegają temu. Montowane są do wewnątrz profilu, dopasowują się poprzez rozpieranie bocznych cienkich blaszek. Wytworzone są z polietylenu w kolorze czarnym. Zatyczki odporne są na warunki atmosferyczne, promienie UV, oraz mróz. Opis z strony http://narzedziatechnika.pl/
Następny produkt to rolki tworzywowe do bram (prowadzące). Wykorzystywane są, jako rolka podporowa, prowadząca bramę przesuwną. Stabilizują bramę w pionie. Rolki tworzywowe do bram (prowadzące) charakteryzują się bardzo niskim oporem toczenia są przez to trwałe i ciche. Rolki tworzywowe do bram (prowadzące) są odporne na pęknięcia, posiadają wysoką odporność mechaniczną oraz odporne są na ścieranie. Mogą pracować w temperaturach od -20 do 80°C.
 
I ostatnia pozycja to gniazdo najazdowe. Wytworzone z tłoczonej solidnej blachy. Cechują się precyzyjnym wykonaniem. Są dodatkowo ocynkowane, tak jak wszystkie inne stalowe elementy do bram. Gniazda najazdowe stosowne wraz z rolką najazdową powoduje precyzyjny i delikatny podjazd bramy do słupka wieńczącego. Dzięki zastosowaniu gumowego odbojnika dojazd bramy do gniazda jest zabezpieczony przed uderzeniem.
kordelas75   tagi:

KWI

03

linkologia.pl spis.pl
 
Narzędzia w warsztacie
Innowacyjne szczypce do pierścieni segera.
Projektanci Wiha jakiś czas temu zmienili kształt i konstrukcję główki. Zawsze były profilowane, to taki warunek. Jeśli ktoś nakładał albo ściągał pierścienie segera to wie, że czasami pierścień odskakiwał, albo ześlizgiwał się z końcówki. Powód prosty, szczypce segera wewnetrzne czy zewnętrzne miały źle wyprofilowane końcówk. Winno być tak, że szczypce do pierścieni zewnętrznych powinny mieć końcówki odchylone na zewnątrz. Ale z przykrością muszę stwierdzić, w wszystkich tanich modelach nie odnajdziemy takiego rozwiązania. Zwykłe szczypce mają główki częstokroć o przeróżnej średnicy i najczęściej osiowe, albo w różnych kierunkach. Ma to jedną zaletę - cenową, tanie szczypce są świetne jak potrzebuje coś sporadycznie założyc lub ściągnąć pierścień. Ja nie mam do dzisiaj, żadnego kompletu czy pojedyńczej sztuki, a mam warsztat narzędziowy od 15 lat. Natomiast mechanik, który zakłada i ściąga po kilka razy dziennie pierścienie segera, albo pracownik w zakładzie monterskim - cały dzień pracy, to doceni przemyślane i solidnej jakości szczypce segera.
 
 
Wiha ma dwa modele, pierwszy tradycyjny, główki są profilowane, odgięte z specjalnym wgłębieniem na oczko segera. I nowe szczypce segera z modelowanymi główkami wpychanymi z hartowanej stali łożyskowej. Te końcówki są prócz tego pokryte dodatkową nawierzchnią zabezpieczającą przed rdzą i specjalną funkcją zatrzaskową (od rozmiaru 2), która skutecznie eliminuje odskakiwanie pierścieni zabezpieczających, nawet jak za silnie je rozegniemy. Szczypce do pierścieni Wiha są nadzwyczaj ergonomiczne, świetnie leżą w ręce, nawet jak mamy utytłane palce olejem to nie ślizgają się tak jak w typowych. I jeszcze jedna sprawa, która niezwykle wpienia podczas roboty. Często sie zdarza, że te wspaniale wyglądające okładziny w różnych kolorach, obracają się, w szczypcach Wiha, nie ma tego problemu. 
Więcej o narzędziach na blogu http://blog.domtechniczny24.pl/
Produkowane są w 4 modelach do ściągania i do zdejmowania i oraz wygięte i proste. Natomiast rozmiary są uzależnione zakresem wykorzystywanych pierścieni.
kordelas75   tagi:

KWI

03

linkologia.pl spis.pl
 
Czołem.
W magazynie sprawdziliśmy niwelator laserowy NL 310 firmy Nivel System. To, co nas zdziwiło to, nielicha klasa wodoszczelności IP 64.  Początkowa cyfra mówi nam o absolutnym zabezpieczeniu niwelatora przed pyłem, druga cyfra 4 oznajmia, że aparat jest wytrzymałe na kropelki wody spadające pod dowolnym kątem. W praktyce oznacza to deszcz i wiatr. Czyli jak zaskoczy nas burza w toku pomiaru to niwelator wytrzyma.
 
 
W kuferku standardowo jest to, co potrzeba, odbiornik albo czujnik, ładowarka do niwelatora i wymienny system zasilania na baterie alkaliczne. Do tego czerwoniaste okulary, pilot, statyw i łata. Zasięg nie jest oszałamiający, bo tylko 250 metrów, czyli 500 jak postawimy go w środku parceli. No i pracuje w 2 płaszczyznach, czyli można niwelator laserowy wykorzystać do prac w środku budynków – ścianki działowe i takie tam inne. Inny model bez wyświetlacza opisany na blogu - http://www.skleptechnika24.pl/
Abstrahując od standardowych funkcji laser ma możliwość ustalania spadków w dwóch płaszczyznach. Y i X. Wszystko wyświetla się na panelu. Zakres spadków to +10, -10 stopni, czyli można wyznaczyć spadek do 20 stopni. W praktyce takich spadków bodajże się nie stosuje, np. przy budowie podjazdów pod mosty max. to 5 stopni, bo tiry by w zimie nie podjechały.
Gdyby ktoś po zakupie miał problemy z pomiarem to można wziąć uprzednio nasz nr. telefonu i dzwonić, wszystko wyjaśnimy, przynajmniej się postaramy.
To tyle
kordelas75   tagi:

KWI

03

linkologia.pl spis.pl
 
Cześć. 
Poszukując artykułów o uszczelkach i uszczelnieniach natrafiłem na interesujący poradnik dotyczącywycinania  uszczelnienia z płyty uszczelkarskiej.
Rozwiązanie bazuje na przygotowaniu szablonu i od tego szablonu wycięcia właściwej uszczelki.
Na początek trzeba: przygotować przedmiot, dla którego chcemy wykonać uszczelkę (w objaśnianym przypadku była to pokrywa boczna silnika WSK 125), kartkę z bloku technicznego, w miarę miękki ołówek, nożyczki oraz materiał właściwy, z którego wykonamy ostatecznie uszczelkę (w moim przypadku jest to materiał na uszczelki - klingeryt).
 
materiał na uszczelki wieluń
 
Pierwszym krokiem było położenie kartki z bloku technicznego na powierzchni  styku pokrywy bocznej z karterem. Jedną ręką przytrzymujemy, by karta się nie ruszała (bardzo ważne!) a drugą ręką wyczuwamy w którym miejscu pod kartką jest krawędź i rysujemy ołówkiem.
 
po pewnym czasie pochwili pojawi się zarys pokrywy. Być może stosując kredkę woskową byłby doskonalszy efekt. Lepiej jest ołówek trzymać pod kątem ostrym do kartki. Malujemy małymi partiami, blisko miejsc gdzie trzymamy palcami.
OdbijanieRysowanie szablonu wyszło mi tak
 
Należy to wyciąć i sprawdzić czy pasuje.
 
Jeśli wszystko się zgadza, możemy ten szablon odrysować na arkuszu uszczelkarskim. Na nieszczęście kartka nie jest sztywna więc odwzorowanie też wymaga dużo wytrwałości i powinno się zwracać uwagę żeby się nic nie ruszało.
Oczywiście odrysowany kontur znowu wycinamy i przymierzamy.
 
Jeszcze tylko trzeba wybić otwory na śruby.
 
Bierzemy niewielki śrybokręt krzyżakowy, przykładamy równo uszczelkę i stukamy w nią lekko w miejscu gdzie mniej więcej winien być otwór i słuchamy. Jeśli słyszymy dźwięk metaliczny to szukamy otworu obok aż usłyszymy bardziej głuchy dźwięk (może to i śmieszne ale tak jest) i w tym miejscu pukniemy kilka razy, troszkę mocniej i poprawiamy śrubą. To samo można zrobić kulką od łożyska. Opis ze strony http://www.poradniknarzedziowy.pl/index.php/uszczelnienia
kordelas75   tagi: wycinanie uszczelek